Mury Zamku Lubelskiego miały klasyczny problem starego, grubego muru: wilgoć podciąganą z gruntu. Budynek to czynne muzeum, którego nie można było zamknąć na czas remontu.

Karta realizacji: Zamek Lubelski, Muzeum Narodowe, montaż w 2011 roku; obiekt: skrzydło południowe zamku, w trakcie prac: muzeum było otwarte dla zwiedzających, mury: grube mury zabytkowe, metoda: bez podcinania i nawiercania; spadek zawilgocenia po pierwszym roku: ok. 30%
RYS. Nr. AQ-BL-ZAM — Karta realizacji

Stan przed: gruby mur, wilgoć z gruntu, obiekt czynny

Ceglane mury o dużej grubości, wilgoć w dolnych partiach ścian i zabytek pod ochroną konserwatorską. Muzeum musiało przyjmować zwiedzających, więc każde rozwiązanie, które wymagało zamknięcia obiektu albo kucia ścian, odpadało.

Co zrobiliśmy

W maju 2011 roku zamontowaliśmy system osuszania w skrzydle południowym zamku, a potem przez kolejne lata przyjeżdżaliśmy na serwisy.

Czego świadomie nie zrobiliśmy

Nie kuliśmy ani nie podcinaliśmy murów pod izolację poziomą, a muzeum przez cały czas przyjmowało zwiedzających.

Wynik: ocena muzeum

Po pierwszym roku Ryszard Kuźniar, zastępca dyrektora muzeum ds. organizacyjnych i marketingu, powiedział na nagraniu: „Po pierwszym roku działania i przeprowadzonych badaniach jesteśmy zadowoleni, w granicach 30% nastąpiło zmniejszenie zawilgocenia”. W liście referencyjnym z marca 2021 roku muzeum potwierdziło, że budynek jest suchy.