Parafia św. Jana Bosko w Sokołowie Podlaskim planowała remont elewacji kościoła i prace w strefie przyziemia. Najpierw jednak musiała poradzić sobie z wilgocią podciąganą z gruntu. Osuszenie ścian było dla parafii przedsięwzięciem priorytetowym.
Stan przed: mokre mury i zasolony tynk
Przy pomiarze wyjściowym w czerwcu 2008 roku najmokrzejszy punkt miał 9,45% wody w murze, 30 cm nad ziemią. Tynk wokół kościoła był zasolony i uszkodzony. Do tego dochodziły problemy, które nie biorą się z gruntu: nieszczelne rynny i obróbki gzymsów, brak parapetów, a w kaplicy skraplanie pary i pleśń.
Co zrobiliśmy
W czerwcu 2008 roku zamontowaliśmy system osuszania. Potem wracaliśmy trzy razy: na serwis w 2009 roku, audyt w 2010 i serwis w 2011. Przy każdej wizycie mierzyliśmy wilgotność i przekazywaliśmy parafii konkretne zalecenia: jaki tynk położyć, jak odprowadzić wodę z rur spustowych, jak zadbać o wentylację kaplicy i dzwonnicy.
Czego świadomie nie zrobiliśmy
Nie kuliśmy, nie podcinaliśmy i nie nawiercaliśmy murów kościoła. Metoda nie wymagała mechanicznej ingerencji w ściany.
Wynik: pomiary w tych samych punktach
Po roku, w maju 2009, średni spadek wilgotności muru ze wszystkich pomiarów wyniósł 55%. Punkt M5 na wysokości 30 cm spadł z 9,45% do 3,41%, a punkt M4 na 60 cm z 6,58% do 1,83%. W 2011 roku ten sam punkt M4 na 60 cm miał już poniżej 1%. Pozostałych ścian nie dało się wtedy zbadać, bo parafia położyła na nich nowe tynki.
Jeden punkt zachował się inaczej. M4 na wysokości 30 cm wzrósł po roku z 2,08% do 3,20%, a w 2011 roku spadł do 1,37%. Pokazujemy pełne dane, a nie tylko najlepsze wiersze.
| Punkt pomiarowy | Metoda | Przed | Po |
|---|---|---|---|
| Mur M5, 30 cm | suszarkowo-wagowa | 9,45% (2008) | 3,41% (2009) |
| Mur M4, 60 cm | suszarkowo-wagowa | 6,58% (2008) | 1,83% (2009), poniżej 1% (2011) |
| Mur M6, 50 cm | suszarkowo-wagowa | 6,21% (2008) | 2,31% (2009) |
| Mur M2, 30 cm | suszarkowo-wagowa | 5,83% (2008) | 1,48% (2009) |
| Mur M2, 90 cm | suszarkowo-wagowa | 5,03% (2008) | poniżej 1% (2009) |
| Mur M3, 30 cm | suszarkowo-wagowa | 4,91% (2008) | 1,73% (2009) |
| Mur M4, 30 cm | suszarkowo-wagowa | 2,08% (2008) | 3,20% (2009), 1,37% (2011) |
„W 2011 r. został zakończony trzeci, ostateczny etap osuszania. Uzyskany rezultat w pełni nas satysfakcjonuje."
- 01Osusz mury przed remontem elewacji, nie po nim. Inaczej wilgoć zniszczy nową elewację od dołu.
- 02Zacznij od rynien, rur spustowych, gzymsów i parapetów. Woda z góry potrafi zniweczyć osuszanie.
- 03Na zasolony mur kładź tynk wapienny albo renowacyjny, nie gipsowy ani z dużą ilością cementu.
- 04W kaplicy i dzwonnicy pilnuj wentylacji. Przy wilgotności powietrza stale powyżej 55% pojawia się pleśń.
Kiedy ten przypadek jest podobny do Twojego?
- Parafia planuje remont elewacji albo prace przy przyziemiu kościoła.
- Mury kościoła są zawilgocone od dołu, a tynk wokół budynku odpada.
- Nie chcesz naruszać murów kuciem, podcinaniem ani nawiercaniem.
- Potrzebujesz udokumentowanych pomiarów dla rady parafialnej albo konserwatora.
- 01Mury kościoła osuszono bez mechanicznej ingerencji w ściany.
- 02Po roku pomiary w tych samych punktach pokazały średni spadek wilgotności muru o 55%.
- 03Osuszanie było pierwszym etapem przed remontem elewacji, tak jak powinno.
Najczęstsze pytania
Czy osuszać mury kościoła przed remontem elewacji?
Czy trzeba kuć albo podcinać mury kościoła?
Po jakim czasie widać efekt osuszania?
Dlaczego samo osuszanie nie wystarczy, gdy przeciekają rynny?
Czy ta metoda nadaje się do naszego kościoła?
Masz wilgoć w grubym murze, którego nie chcesz rozkuwać?
Zawsze zalecamy zacząć od krótkiej rozmowy — nasz konsultant oddzwoni i pomoże dobrać najbardziej optymalne rozwiązanie pod Twój przypadek. Opisz sytuację i wyślij zdjęcia ścian. A jeśli już wiesz, czego potrzebujesz — zamów diagnostykę od razu.

