Kuria Diecezjalna w Łowiczu ma siedzibę przy Starym Rynku. Na parterze budynku są między innymi księgarnia, jadalnia i magazyny. Mury przy posadzce były zawilgocone, farba odpadała, a w pomieszczeniach czuć było przykry zapach.

Stan przed: wilgoć z gruntu i sól w murach
Mury parteru zawilgacała wilgoć podciągana z gruntu. Przy montażu, w lutym 2006 roku, miały średnio 6,1% wody, a nisko przy posadzce prawie 10%. Woda przez lata przynosiła do muru sól: przy pomiarze po roku kapilary były w 90 do 100% wypełnione solą. Taki mur sam ściąga wilgoć z powietrza, a na mokrym tynku łatwo o stęchły zapach.
Do tego woda deszczowa spływała po pochyłej przyporze w narożnik budynku, a rury spustowe wylewały ją tuż przy ścianie.
Co zrobiliśmy
W lutym 2006 roku zamontowaliśmy w magazynie na parterze jedno urządzenie osuszające i zmierzyliśmy mury w trzech miejscach, każde na czterech wysokościach. Wracaliśmy z pomiarami po czterech miesiącach, po roku i po trzech latach, zawsze w tych samych miejscach. Po roku przekazaliśmy Kurii zalecenia dotyczące tynków i odprowadzenia wody deszczowej.

Czego świadomie nie zrobiliśmy
Nie kuliśmy ani nie podcinaliśmy murów pod izolację poziomą. Kuria w liście napisała, że to bezinwazyjność metody i wyniki potwierdziły dla niej ten wybór.
Wynik: pomiary w tych samych miejscach


Najwięcej zmieniło się w pierwszych czterech miesiącach: średnia wilgotność muru spadła z 6,1% do 2,1%. Po roku było 1,6%, a po trzech latach 1,3%. Najwilgotniejsze miejsce, nisko przy posadzce, zeszło z 9,86% do 1,16%.
Razem z wodą w murze ustępował zapach. Kuria napisała o tym już w czerwcu 2006 roku, po czterech miesiącach, i zapowiedziała, że przy odnawianiu budynku sięgnie po zaproponowane przez nas tynki. Podobnie osuszaliśmy mury kościoła w Sokołowie Podlaskim i Kaplicy Loretańskiej w Henrykowie. Więcej o tym, skąd w budynku bierze się wilgotne powietrze, piszemy w poradniku o wilgotności powietrza w domu.
| Miejsce pomiaru | Przed | Po | Zmiana |
|---|---|---|---|
| Miejsce 1, ściana zewnętrzna (4 wysokości) | 5,35% (2006) | 1,15% (po 4 miesiącach), 1,41% (2009) | spadek o 74% |
| Miejsce 2, ściana wewnętrzna (4 wysokości) | 6,21% (2006) | 3,17% (po 4 miesiącach), 1,17% (2009) | spadek o 81% |
| Miejsce 3, ściana zewnętrzna (4 wysokości) | 6,63% (2006) | 2,08% (po 4 miesiącach), 1,45% (2009) | spadek o 78% |
„W tak krótkim czasie działania systemu zauważyliśmy pozytywne objawy ustępowania wilgoci i przykrego zapachu. Pomiary kontrolne wykonane po czterech miesiącach potwierdziły znaczne obniżenie zawilgocenia, szczególnie murów zewnętrznych."
- 01Zasolony tynk wymień na tynk renowacyjny, odporny na sól. Przy tak mocnym zasoleniu zwykły tynk szybko znowu by się niszczył.
- 02Zabezpiecz przed deszczem pochyłą przyporę przy narożniku, bo woda spływa po niej prosto w mur.
- 03Odprowadź wodę z rur spustowych dalej od ściany.
Kiedy ten przypadek jest podobny do Twojego?
- W pomieszczeniach na parterze czuć stęchliznę, choć regularnie wietrzysz.
- Na ścianach przy posadzce odpada farba i widać biały nalot.
- Zarządzasz budynkiem kurii, parafii albo klasztoru w zabytkowej zabudowie.
- Planujesz odnowić elewację albo tynki i nie chcesz, żeby wilgoć je zniszczyła.
Najczęstsze pytania
Czy zapach stęchlizny może brać się z murów?
Ile trwa osuszanie murów?
Co zrobić z mocno zasolonym tynkiem?
Czy to nadaje się do naszego budynku?
Masz wilgoć w grubym murze, którego nie chcesz rozkuwać?
Zawsze zalecamy zacząć od krótkiej rozmowy — nasz konsultant oddzwoni i pomoże dobrać najbardziej optymalne rozwiązanie pod Twój przypadek. Opisz sytuację i wyślij zdjęcia ścian. A jeśli już wiesz, czego potrzebujesz — zamów diagnostykę od razu.

